Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Fakty i Pogłoski nr 30

Data dodania: 2015-08-10 08:17

Fakty  i  Pogłoski

 

Rząd rządzi?

Wyjazdowe posiedzenia rządu nie wywołują mojego sprzeciwu. Może można byłoby zorganizować je inaczej, np. z udziałem Zarządu Województwa, ale ich rola może być pożyteczna dla danego regionu. Problem w tym, że nie jest to zwyczaj, tylko kampania wyborcza. Jest 16 województw i na czteroletnią kadencję przypadają   4 wyjazdy rocznie, niekoniecznie w czterech przedwyborczych miesiącach. Poza tym, rząd nie składa się tylko z Premiera i warto byłoby przy okazji zaprezentować co ci ministrowie mają do powiedzenia w sprawie dla danego regionu najważniejszej.

 

Wykrakałem!

Wyjazdom wyborczym Prezydenta Komorowskiego towarzyszyły „bojówki” zakłócające jego spotkania. Dziwiłem się, że Premier Kopacz nie przeżywa takich atrakcji. No i masz, we Wrocławiu dano popis chamstwa.

A zaczęło się od walnięcia cegłą w Prezydenta Jaruzelskiego. Przydałby się głos potępienia ze strony tych co przypisują sobie prawo do ocen moralnych.

Chamstwo nie mieści się w przykazaniach jakie nam przekazano na górze Synaj a już na pewno nie jest wyrazem miłości do bliźniego swego jak do siebie samego.

 

Pilnować stołka.

Media ekscytują się faktem, że razem z rządem do Wrocławia przybyło krzesło jednego z uczestników posiedzenia. Pomysł jest interesujący, bo wydaje się, że „stołek” trudniej wymienić niż tego kto na nim zasiada. A już od starożytnych czasów wiadomo, że stołka należy pilnować.

Taki Odyseusz miał Penelopę, która bardzo długo czekała, ale Agamemnon marnie skończył. Człowiek gdzieś wyjedzie, wraca a tu nie ma stołka a bywa, że musi iść posiedzieć gdzie indziej.

 

Ruiny i zgliszcza?

Pan Prezydent Komorowski potwierdził, że po wojnie w miejscu gdzie na mapie byłą Warszawa były ruiny       i zgliszcza. Potem właściwie długo nie było nic, wszechobecna niewola aż wreszcie jest  Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz i Warszawa jest wolna i w oczach pięknieje. Nawet ten Pałac Kultury pochodzący z nieprawego łoża, pomimo stanowiska Pana Posła, Marszałka, Ministra, jakoś funkcjonuje i nie zapadł się jeszcze ze wstydu pod ziemię.

Cały zniewolony naród decyzją niesuwerennych władz odbudowywał stolicę i teraz ta stolica nie chce podzielić się z tym narodem częścią dochodu jaki ma ponad 150 % średniej krajowej dochodów własnych samorządów terytorialnych.

 

Jabłko od jabłoni.

Pan Tomasz Cimoszewicz rozpoczyna karierę polityczną w PO. Nie on jeden. Gintowt-Dziewałtowski z SLD , Michał Kamiński i Pani Minister Edukacji z PiS-u … Od nowa zaczyna w PiS-ie Pan Ziobro i skamle o szansę J.K., który sam siebie nazywa „zwierzęciem politycznym” (skunks?).

Co znaczą deklaracje programowe – nic, co znaczy poczucie lojalności – nic, czy jest granica, której nie wypada przekraczać – nie ma …  I jak mawia wyżej wymieniony klasyk, ciemny naród to kupi.

A może nie?

 

Szach.

Start Pani Premier Kopacz w Warszawie w rywalizacji z Prezesem J.Kaczyńskim jest niezłym ruchem, chociaż ryzykownym. Kobieta premier w proeuropejskiej Warszawie ma szansę na wygraną, którą prorządowe media odmieniać przez wszystkie możliwe przypadli, co przy braku zdolności koalicyjnej PiS-u może zagmatwać powyborczą scenę polityczną.

 

Upadek Putina.

Słucham jak „uczony znawca Rosji” przewiduje upadek Putina i rozpad „sowieckiego” państwa przypisuje niewydolnej gospodarce socjalistycznej.

Nie przeszkadza mi, że w chwilę potem mówi o Chinach rządzonych przez komunistów, nie zająknie się o kosztownym wyścigu zbrojeń, ani o tym, że Niemcy rozwijały się bo miały międzynarodowy nakaz ograniczania wydatków zbrojeniowych. Polityka historyczna nie ma nic wspólnego z historią, przynajmniej z tą z naszych podręczników. Czarna propaganda okresu powojennego to mały pikuś z tą, którą mamy teraz, gdy mamy wolność.

 

Dwie strony medalu.

Powstanie Warszawskie ma dwa oblicza. Jedno, to walka o godność, nawet godną śmierć.  Po czterech latach upodlenia, strachu, życia ze świadomością, że jest się rasą podludzi, pięści zaciskały się same, gotowe bić się nawet  z kamieniem na czołgi.

Ale jest i drugie oblicze – śmierć ponad 200 tysięcy ludności cywilnej, zagłada miasta, brak wsparcia zbrojnego i to nie tylko ze Wschodu, ale również z Zachodu. Były naloty na Berlin, nie było choćby zrzutów broni dla Warszawy. Czy uda się kiedyś dotrzeć do tajnych dokumentów z Moskwy i Londynu? Czy uda się dokonać rzetelnej oceny powstania, poza „polityką historyczną”?

Warto też dodać, że wielcy tego świata dokonali podziału Europy na strefy wpływów – na Łabie. I tak jak nasi sojusznicy nie przyszli Polsce z pomocą w 1939 roku, tak również nie zareagowali w sierpniu 1944 roku.   Poza tym Armia Czerwona była jeszcze potrzebna Stanom Zjednoczonym na Dalekim Wschodzie, aby pokonać Japończyków, bo druga wojna światowa zakończyła się dopiero we wrześniu 1945 roku.

Zobacz profil polityka: Franciszek Potulski

Komentarze